Prywatny, luksusowy apartament blisko plaży czy zatłoczony w sezonie hotel w wersji All inclusive – co wybrać ?
Wakacyjnych ofert wyjazdów do Turcji jest w Polsce sporo, biura podróży prześcigają się w promocjach i obniżkach, no i dobrze J Ten kto lubi zorganizowane wyjazdy, komu nie przeszkadza, że jest uzależniony od decyzji grupy, kto jest w stanie stać w kolejce po kolacje dłużej lub krócej, obserwując w trakcie „walkę o najlepszy kawałek mięska”, kto preferuje hotelowy basen rezygnując z samodzielnego zwiedzania okolicy bliższej i dalszej ma w czym wybierać.
Dobrze jednak, że jest alternatywa w postaci mieszkań i apartamentów na wynajem. Ten kto ceni sobie prywatność, spokój i niezależność znajdzie to wszystko korzystając z opcji wynajmu apartamentu czy willi. Nikt nas tam nie obserwuje, nikt nie narzuca godzin posiłków, nikt nie ingeruje w to ile osób nas odwiedza.
Prawda jest taka, że możemy się tu czuć jak u siebie w domu. Mieszkania urządzone są w wysokim standardzie, jest wszystko to, co w każdym domu być powinno a na dodatek macie Państwo basen, często wiele innych udogodnień i spędzacie swoje wyczekane wakacje tak jak chcecie.
Oj tak, jest jeden minus / jeśli można to uznać za negatyw…/trzeba samemu zatroszczyć się o kwestie wyżywienia/. Czy aby na pewno stanowi to problem w kraju w którym „zieleniaki” uginają się od świeżych owoców i warzyw, a miasto pełne jest restauracji i knajpek serwujących wyśmienitą i zdrową !!! turecką kuchnię ?
Mieszkając tu i mając ciągły kontakt z turystami potwierdzam, że możliwość żywienia się „na mieście” niesie o wiele więcej przyjemności niż tygodniowe bądź dwutygodniowe turnusy hotelowego „All inclusive”.
Kolejnym plusem „wakacji na własną rękę” jest możliwość zarządzania naszym czasem bez ograniczeń hotelowych związanych z godzinami np. posiłków. Można wybrać się na zwiedzanie okolicy Alanyi w kierunku wschodnim, wypożyczając auto dojechać do pięknego zamku w Anamur zatrzymując się po drodze w urokliwych knajpkach na brzegu gór Taurus. Dla ekonomicznych opcja ta, może od razu być jednoznaczna z masakrycznie dużym wydatkiem. Spokojnie ceny poza ścisłym centrum Alanyi są po prostu normalne.
Można wybrać się do Kapadocji, Pamukale , Mirry i wielu innych miejsc bez stresu, że „przepada” Państwu słono opłacona doba hotelowa i jesteście na fundowanym przez hotel suchym prowiancie.
Wakacje spędzone nad Morzem Śródziemnym, w miłej atmosferze według tylko i wyłącznie Waszego planu, są gwarancją naładowania „akumulatorów”, aż do następnego razu w Alanyi J
|